Wodospad Indiany

Wodospad PulhapanzakW centrum Hondurasu, niedaleko jeziora Yojoa można znaleźć się w takich okolicznościach przyrody, że każdy hollywoodzki reżyser szukający romantycznej lokalizacji w dżungli, powinien być zachwycony. To ponad czterdziestometrowy wodospad Pulhapanzak – jeden z piękniejszych wodospadów Ameryki Środkowej. W przewodniku piszą, że tu się czuje klimat, jak z filmu Indiana Jones i dokładnie tak to wygląda.

Dziarski chickenbus wysadził nas przy ponad kilometrowej, szutrowej drodze prowadzącej do wioseczki San Buenaventura oraz do wodospadów znajdujących się zaraz z nią. Na szczęście było z górki. 🙂 Za wioską niepozorny drogowskaz, budka strażnika i zarazem kasjera oraz spory zadrzewiony teren rekreacyjny: ławeczki, huśtawki, górska rzeka w której można się przekąpać (oczywiście tą przyjemność zaliczyliśmy), mała knajpeczka i zielony, zacieniony teren kempingowy. Dotarliśmy po południu, więc było już cicho i spokojnie. zdążyliśmy jeszcze zejść na sam dół wodospadu, gdzie za odpowiednią opłatą można wraz z przewodnikiem dotrzeć (w kąpielówkach oczywiście) aż za wodospad – podobno jest tam jaskinia. Niestety część rodziny odmówiła, a części odmówiono (ze względu na wiek) więc z tej przyjemności zrezygnowaliśmy ograniczając się do wrażeń wzrokowych. Obok jeden z efektów zabiegów fotograficznych Beaty (głównie spod ręcznika, bo powietrze wypełnione jest mgiełka wodną – im niżej tym bardziej).

Rano (a to niedziela przecież) okazało się już do czego służy ten teren rekreacyjny. Zjechały się całe wycieczki oraz rodziny honduraskie (koniecznie z wałówkami), z głośników w knajpce zaczęło walić techno i zaczęła się standardowa niedzielna sielanka. Skąd ja to znam… 🙂 Zwijamy więc manatki i jedziemy zaszyć się w parku narodowym Cerro Azul Meambar po drugiej stronie jeziora.

8 Responses to Wodospad Indiany

  1. Aldek pisze:

    Pomimo niekorzystnych warunków fotograficznych, ale dzięki technice zastosowanej przez Beatkę, zdjęcie jest niepowtarzalne i doskonałe. Ja też bym odmówił wejścia do jaskini, przecież tam mogą być pułapki, duchy przeszłości i tp.

  2. Jola-mama pisze:

    Fajnie moje kochane dzieciaczki,ze nie wchodziliście w dziurę za wodospadem, bo jakieś moce mogłyby Was porwac, a przecież dzisiaj Dzień Dziecka i mam nadzieję że zobaczymy się na skypie. Sto tysięcy buziaków. Isiu w szkole dzisiaj różne zawody sportowe między dzieciakami i rodzicami, a pogoda piękna i pewnie impreza się uda. Wasze atrakcje w Hondurasie są na pewno takie ,ze tegoroczne święto zapamiętacie na długo . JJ

  3. aga pisze:

    Ten wodospad, to fajny jest, szkoda jednak, że nie zaliczyliście dziury za nim. A nuż coś ekstremalnego by się wydarzyło i nam by adrenalinka podskoczyła.W szkole dziś były biegi przełajowe ale o tym to Wero. Przedszkolaki były na wycieczce w Zagórzu, był jakiś bogaty trup do obejrzenia i sala mieczy i coś tam jeszcze. W środę dzieci mają końcowy koncert w MDK i zapowiada się ciekawie. na dzień matki przedszkolaki tańczyły(super), śpiewały po pollsku i po francusku i POZDROWIENIA NA KONIEC OD Michała dla Bernasia.

  4. Lord Piotr pisze:

    Hmmm…. tak patrzę, na te wpisy i zdjęcia, i chyba WAS – drodzy 4B, rozgryzłem….

    Myśle , że jesteście w jakimś Chebziu Górnym :), czyli było, nie było na terenie III lub też IV RP.
    Lordzie przyznaj sie ile godzin dziennie szukasz tych zdjęć w Interku i później obrabiasz w PhotoShop’ie ;)? CO, jak to wygląda???;)

    Męczy mnie tylko jedna rzecz….. po co tyle wysiłku w tą misterną i niezwykle wyrafinowaną mistyfikację.
    Przecież Lordzie, ten sam efekt można by było osiągnać, jakbyście sie zaszyli w piwnicy…..
    Więc po co sie tak meczyć.;)

    Pozdrawiam i powodzenia 🙂

    • Niestety muszę cię rozczarować – to nie mistyfikacja. A ten Twój komentarz aż domaga się czynów, czynów. Lastminuty czekają!

      • Lord Piotr pisze:

        Mówisz, że to nie mistyfiakcja??? No dobra, niech Ci będzie.
        Czynów, Lordzie – czynów…. Czyli co mam sie zaszyć w piwnicy, czy jak ??
        Owszem jest pewien mały plan wyjazdowy, ALE… obaczym 😉
        Tak Lasminuty czekaja i nie tylko lastminuty ;).

        W razie czego razem popracujemy w tym PhotoShopie :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: