Oaxaca de Juarez i wieczorne świętowanie

Oaxaca - zabawa wieczorna Po 6-godzinnej jeździe zaskakująco wygodnym i porządnym autobusem firmy ADO znaleźliśmy się w uroczej miejscowości Oaxaca de Juarez (przy okazji ciekawostka: “Oaxaca” czyta się po polsku “Głachaka”). Tu trafiliśmy akurat na sobotni wieczór i dodatkowo na miejskie święto, bo akurat 25 kwietnia wypada rocznica nadania praw miejskich. Epidemią szalejącą w Meksyku nikt się tu nie przejmuje, a na rynku trwała świetna zabawa. Mnóstwo miejscowych i dość dużo turystów (rozpoznawalnych po aparatach w ręku i plecaczkach na plechach) kręciło się po deptaku i rynku oglądając występy muzyczne, parady w strojach (chyba ludowych) i generalnie włócząc się bez specjalnego celu. Robiliśmy dokładnie to samo. Było bardzo urokliwie. Uzupełnimy stronę galerii i wstawimy tam zdjęcia i filmiki, ale to raczej wieczorem bo w tej chwili mamy problem z łączem.

W sumie mieliśmy w planie zostać tu kilka dni, ale ta świńska zaraza jest oczywiście trochę stresująca, więc wynosimy się dziś dalej. Posuwamy się mniej więcej zaplanowaną  trasą, tylko troszeczkę szybciej. Unikamy zamkniętych pomieszczeń z ludźmi, łykamy witaminki i dbamy o siebie. Liczymy na to, że nikomu nie wpadnie do głowy zamknąć granic Meksyku tak, że nie będziemy mogli wyjechać i przedostać się dalej. Trzymajcie za nas kciuki!

5 Responses to Oaxaca de Juarez i wieczorne świętowanie

  1. gaianer pisze:

    Trzymam kciuki caly czas !
    „Swinska zaraza” obejmuje juz prawie caly swiat – przynajmniej MEDIALNIE :-).
    Jest juz we Francji i tak dalej – przypomnijmy sobie CYRK grypy „ptasiej” onegdaj 🙂
    Trzymajcie sie jednak raczej swiezego powietrza i z dala od ludzi raczej, poki ten spektakl nie „wybrzmi”…Liczcie sie z utrudnieniami na granicach tu i owdzie…
    Bo to wspaniala okazja dla Urzednikow – pokazania prezencji i odswiezenia legitymacji…

  2. aga pisze:

    czytałam,że Oaxaca(ależ to się fatalnie wymawia i pisze)to miejsce dość wysoko położone, to może zarazki tak wysoko nie latają, poza tym mają tam być piękne wodospady i czarna ceramika, proszę o fotkę tej ostatniej, jeśli to możliwe; wodospadów też jeśli tam zawędrujecie. jak smakuje oryginalna teqila(tak to się pisze?)?bądźcie zdrowi.

  3. My już jesteśmy 500 km dalej (też w górach). A zdjęcia z Oaxaci wrzucimy zaraz.

  4. HopFanka Szamanka pisze:

    Dobrze, ze nie ma Was już w Mexico City ! Są jakieś informacje o trzęsieniu ziemi, które miało tam dziś miejsce.

  5. aga pisze:

    upss…. sorki, nie jestem na bieżąco, ale teqila chyba jest wszędzie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: