Texas i nasi

Kapitol w Austin Jak wiadomo każdy stan w Stanach Zjednoczonych jest inny, a Teksas – o powierzchni większej niż Francja – wyjątkiem nie jest. Tym bardziej, że niegdyś był niepodległym państwem (nadal we fladze ma pojedynczą gwiazdę – symbol niezależności). To kraj pokryty preriami, pagórkami, polami naftowymi oraz spokojnymi miasteczkami pełnymi Teksańczyków robiących ulubione steki z barbeque i popijających zimne piwo Lone Star. Wszyscy szczycą się, że są właśnie stąd (cała reszta USA jest mniej ważna). Kapitol, siedziba rządu Teksasu w Austin, jest większy niż (podobny wizualnie) Kapitol w Waszyngtonie (generalnie jest największy w USA i parę innych rzeczy w Teksasie też jest największe). Na wschodzie grasują aligatory (znów jednego widzieliśmy), a na zachodzie królują kowboje i rodea (oraz Meksykanie próbujący przemknąć przez granicę). Każdy ma pickupa, bo czymś trzeba przewieźć skrzynkę (czyli tutaj: karton) piwa, a niektórzy jeszcze do tego spluwę (aby im jakiś obcy nie wchodził w prywatę).

Cestohowa - Texas A w tym wszystkim przechował się kawałek naszej ojczyzny (przy okazji Piotrowi serdecznie dziękujemy za wskazanie drogi i linki). I to taki tradycyjny kawałek. W roku 1854 ksiądz Leopold Moczygęba z Płużnicy Wielkiej (niedaleko Strzelec Opolskich) przywiózł do Teksasu kilkuset osadników. Założone wówczas zostały typowo polskie wioski istniejące do dziś: Panna Maria, Cestohowa oraz Pawelekville. Zresztą Panna Maria to podobno najstarsza polska osada w USA, gdzie znajduje sie też kościół z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej (a jakże!). W sąsiedniej Cestohowie również śliczny kościółek z witrażami podpisanymi polskimi nazwiskami. Na chodniku prowadzącym do kościoła mnóstwo cegiełek fundatorów z nazwiskami: Moczygeba, Kolodziejcyk, Watrobka, Sekula, Pawelek. W Panna Maria muzeum i sklepik z pamiątkami: koszulki, czapeczki oraz dżem produkcji lokalnej (wg tradycyjnego, polskiego przepisu). Niestety sklep był już zamknięty (a szkoda, bo Beata zrobiłaby kącik łasucha na temat śląskiego dżemu z Teksasu :-)), ale kustosz muzeum był tak uprzejmy, że tuż przed zamknięciem oprowadził nas jeszcze opowiadając to i owo o eksponatach (stare kufry osadników, listy, zdjęcia i tabliczki do nauki języka polskiego). Dla ułatwienia dodam, że rozmawiał po angielsku. 🙂 – nie mówił bowiem w naszej ojczystej mowie i również nie za bardzo wiedział co oznacza jego typowo polskie nazwisko – nazwa małego ptaszka. Beata dokonała oświecenia – ku jego (kustosza, nie ptaszka) uciesze. Miło jednak, że mimo braku znajomości języka polskie tradycje stara się podtrzymywać, a malutkie muzeum to wyraźnie jego pasja. Fajnie tez było jest zobaczyć ojczyźniane pamiątki i wyroby oraz poczytać o historii osadników – łatwego życia tu jak się zapewne domyślacie nie mieli. Cóż, zapraszamy do galerii – sami zobaczcie.

9 Responses to Texas i nasi

  1. Anonim pisze:

    Ooops, nie karton tylko six pack, or twelve pack or case…….:-)H

    • No właśnie. U nas zbiorczym (większym od zgrzewki) pojemnikiem na piwo jest skrzynka. „Skrzynka piwa” oznacza w Polsce „sporo piwa”. Tutaj duże opakowanie to karton. Zgrzewki, czyli sixpacki, twelwepacki, to malizna. To porcja na dwóch. A jak się robi BBQ z kumplami to potrzebna skrzynka, czyli tutaj karton. Być może to jest właśnie case, o której piszesz? Nazewnictwo jest mi obce, tylko sprawdzam wizualnie w sklepie. 😉

    • Aldek pisze:

      A po śląsku „krzynka piwa”

  2. Ha i jeszcze po lekturze http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6956286,Monstrualny_pozar_w_Grecji__Ewakuowali_10_tys__ludzi_.html wyznających spiskową teorię wyprawy 4B informuję, że w Grecji nas nie ma i nie było. 🙂

  3. Gabi pisze:

    Tak, skrzynka piwa to case of beer(24). Mam nadzieje, ze w kaciku lasucha znajdzie sie relacja z niejakich amerykanskich mikro browarow.

  4. Gabi pisze:

    No wlasnie sugerowalam, ze moze Ty bedziesz the ,,guest reviewer” tym razem. Chyba, ze Beata nie pozwoli….

  5. Jola-mama pisze:

    🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: