<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Hop! ... Around the Globe</title>
	<atom:link href="http://hoparoundtheglobe.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hoparoundtheglobe.com</link>
	<description>Z dzieciakami i plecakami dookoła świata....</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 May 2012 07:36:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='hoparoundtheglobe.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://0.gravatar.com/blavatar/03613801710ff2e22acb6960526f7326?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Hop! ... Around the Globe</title>
		<link>http://hoparoundtheglobe.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://hoparoundtheglobe.com/osd.xml" title="Hop! ... Around the Globe" />
	<atom:link rel='hub' href='http://hoparoundtheglobe.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Przygodę czas zakończyć</title>
		<link>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/30/przygode-czas-zakonczyc/</link>
		<comments>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/30/przygode-czas-zakonczyc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 17:00:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Błażej Kotełko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://hoparoundtheglobe.wordpress.com/2010/05/01/przygode-czas-zakonczyc/</guid>
		<description><![CDATA[Wszystko dobre kiedyś się kończy i również nasz Hop! &#8230; Around the Globe musiał. Jesteśmy już od kilkunastu dni w kraju (nie licząc naszego z Beatą smyknięcia bez dzieci do Słowenii na parę dni), zakończyło się wspaniałe spotkanie z wami, naszymi czytelnikami – czas więc na chwilę podsumowania i refleksji (również dla tych, którzy na [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3513&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/spotkaniewagawie.jpg"><img style="display:inline;border:0;margin:0 0 0 5px;" title="Spotkanie w Agawie" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/spotkaniewagawie_thumb.jpg?w=320&#038;h=245" border="0" alt="Spotkanie w Agawie" width="320" height="245" align="right" /></a> Wszystko dobre kiedyś się kończy i również nasz <strong><em>Hop! &#8230; Around the Globe</em></strong> musiał. Jesteśmy już od kilkunastu dni w kraju (nie licząc naszego z Beatą smyknięcia bez dzieci do Słowenii na parę dni), zakończyło się wspaniałe <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/05/hop-spotkanie-we-wroclawiu/">spotkanie z wami</a>, naszymi czytelnikami – czas więc na chwilę podsumowania i refleksji (również dla tych, którzy na spotkaniu być nie mogli). Jeszcze a propos samego spotkania, to muszę powiedzieć, że było nam bardzo miło. Było ciut ponad 60 osób (liczyłem ukradkiem) oraz bardziej niepoliczalna grupa dzieci jedzących gofry i lody oraz grających w parku w zbijaka, czy 2 ognie. Pogoda dopisała, humory też. Trochę nie dopisała sala, gdyż głównie z powodu słońca właśnie przenieśliśmy się do wewnątrz lokalu (pierwotnie mieliśmy zarezerwowane pół “namiotu”) – no i finalnie było wszystkim nieco ciasno. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' />  Mam nadzieję, że nam wybaczycie…</p>
<p>Wracając do podsumowania, to oczywiście pod koniec wyjazdu zrobiliśmy pewne podliczenia, z którymi się tutaj chcemy podzielić. Byliśmy w podróży 357 dni i w tym czasie przejechaliśmy 102 tysiące km (z czego tak naprawdę 47 tysięcy lądowo, a resztę samolotami), zrobiliśmy 32,5 tysięcy (ponad 80 GB) zdjęć &#8211; część z nich wciąż dostępna jest w <a href="http://hoparoundtheglobe.com/galerie/">galeriach</a>, napisaliśmy tutaj 160 relacji, otrzymaliśmy ponad 1700 komentarzy, zdobyliśmy (dzięki wam) 7 miejsce w <a href="http://www.blogroku.pl/hoparoundtheglobe,gwb65,blog.html" target="_blank">Blog Roku 2009</a>, objechaliśmy świat dookoła no i przede wszystkim wróciliśmy wszyscy w czwórkę cali i zdrowi.</p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/paczkiczekajcenanaswdomu.jpg"><img style="display:inline;border:0;margin:0 0 0 5px;" title="Paczki czekające na nas w domu" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/paczkiczekajcenanaswdomu_thumb.jpg?w=320&#038;h=219" border="0" alt="Paczki czekające na nas w domu" width="320" height="219" align="right" /></a> Dzieci pod koniec wyprawy bardzo tęskniły za domem, kolegami, przyjaciółkami, szkołą, swoimi klockami i książkami. Radość z powrotu była więc spora (choć lądowaliśmy w smutnym dniu, bo dokładnie 10-go kwietnia 2010). W domu nastąpiło oczywiście rodzinne przywitanie (ze zrazikami mojej mamy &#8211; donoszę, że były niezmiernie smakowite) oraz rozpakowywanie paczek, które na nas czekały. Paczek, które sami sobie wysyłaliśmy z podróży &#8211; z pamiątkami, niepotrzebnymi przewodnikami i innymi gratami. Ułatwialiśmy sobie życie i jednocześnie dużo więcej rzeczy mogliśmy po drodze kupić. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  A zapewniamy, że pokus w różnych krajach było wiele (szczególnie w Ameryce Łacińskiej i w Azji). Dodatkowo sprawiliśmy sobie niespodziankę, bo rozpakowywanie naszych paczek i odnajdywanie rzeczy wysłanych sobie samemu wiele miesięcy temu było frajdą niesamowitą. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/powitanienalotnisku.jpg"><img style="display:inline;border-width:0;margin:0 0 0 5px;" title="Powitanie na lotnisku" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/powitanienalotnisku_thumb.jpg?w=320&#038;h=234" border="0" alt="Powitanie na lotnisku" width="320" height="234" align="right" /></a>Tym bardziej, że na takim wyjeździe czas płynie inaczej. Przyjechaliśmy do kraju z wrażeniem, że nie było nas tu wieki. Ile rzeczy przez ten czas się zadziało, ile nowych dróg i mostów zbudowano, prawda? Dla nas to tak, jakby nie było nas tu z pięć lat. Dzieci nam podrosły i wydoroślały, ciuchy żadne na nie nie pasują (tu porada dla podróżujących rodziców, aby nowe ciuszki dla rosnących dzieci zakupić sobie jeszcze w trasie, bo zawartość starej szafy idzie dla potomności), a nasze mieszkanie wydaje nam się takie nieznane (spojrzeliśmy na nie i ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że nawet ładne jakieś takie jest i miłe – zupełnie zapomnieliśmy jak wygląda). Ale już kilka razy spotkaliśmy się z reakcją “O, już jesteście!”, “Dopiero co pamiętam, że jechaliście!”. Dla większości naszych znajomych ten rok przemknął, jak … każdy rok. Dla nas – rozciągnął się w czasie (jak na obrazach Dalego), rozlazł i zwielokrotnił.</p>
<p>Spoglądamy teraz na zdjęcia zrobione wiele miesięcy temu i nie możemy uwierzyć, że tam byliśmy, że to wszystko widzieliśmy! To było tak dawno! Aż 10 miesięcy temu byliśmy jeszcze w <a href="http://hoparoundtheglobe.com/category/ekwador/">Ekwadorze</a>! Za nami była już <a href="http://hoparoundtheglobe.com/category/kostaryka/">Kostaryka</a>, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/category/nikaragua/">Nikaragua</a>, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/category/honduras/">Honduras</a>, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/category/gwatemala/">Gwatemala</a>, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/category/belize/">Belize</a> i <a href="http://hoparoundtheglobe.com/category/meksyk/">Meksyk</a>. Za nami były już <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/05/26/utila-my-love/">przecudne rekiny wielorybie</a> oraz niezapomniany <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/06/17/ziezimieszki-w-akcji/">atak ziezimieszków</a>. Przed nami mnóstwo kilometrów nieznanego, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/06/23/srodek-swiata/">jajo na równiku</a>, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/07/30/home-simulator-wersja-1-0/">zapalenie Bernasia ucha</a>, taniec <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/09/15/taniec-plemienny/">w kręgu indiańskim</a>, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/10/16/kacik-lasucha-drinkownika-fidzi/">picie kavy</a>, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/11/25/krajobrazy-krajobrazy/">lodowiec</a>, <a href="http://hoparoundtheglobe.com/galerie/australia-i-oceania/australia-queensland-outback/">kangury</a> i <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2010/03/28/kacik-lasucha-sajgon/">sajgonki w Sajgonie</a>. Oraz tysiące, tysiące innych wrażeń, których teraz spisać nawet nie sposób. Ciśnie się na usta sformułowanie ze znanej serii reklamy jednaj z kart kredytowych: “Bezcenne!”</p>
<p>Bezcenne i dlatego każdemu, kto chce ruszyć w taką podróż (również dłuższą, krótszą, prostszą, z dziećmi lub bez dzieci) doradzimy, podpowiemy, wyjaśnimy. Piszcie <a href="http://hoparoundtheglobe.com/about/">do nas</a>! Chętnie pomożemy!</p>
<p>UPDATE: Jeszcze dodałem <a href="http://blog.kotelko.com/2010/05/hop-od-kuchni-czyli-jak-to-sie-robi-w.html">podsumowanie od strony gadżeciarza</a>. Zapraszam!</p>
<br />Filed under: <a href='http://hoparoundtheglobe.com/category/polska/'>Polska</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3513/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3513&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/30/przygode-czas-zakonczyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/63ac297e31a5a66943b2e3adef4bbe4f?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">blazejkotelko</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/spotkaniewagawie_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Spotkanie w Agawie</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/paczkiczekajcenanaswdomu_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Paczki czekające na nas w domu</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/05/powitanienalotnisku_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Powitanie na lotnisku</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Łasuch – reaktywacja</title>
		<link>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/30/lasuch-reaktywacja/</link>
		<comments>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/30/lasuch-reaktywacja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 07:00:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Beata Kotełko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[kącik łasucha]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://hoparoundtheglobe.wordpress.com/2010/04/30/lasuch-reaktywacja/</guid>
		<description><![CDATA[Siłą rozpędu i apetycznych wspomnień oraz nadzieją na wrażenia smakowe w kraju i okolicach będzie się karmić kontynuacja hopowego kącika łasucha. Czytać ją będzie można pod adresem http://www.kaciklasucha.com. Serdecznie zapraszam i smacznego! Beata Filed under: Polska<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3515&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.kaciklasucha.com"><img style="display:inline;border-width:0;margin:0 0 0 20px;" title="Kącik łasucha" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/kcikasucha_thumb.jpg?w=170&#038;h=128" alt="Kącik łasucha" width="170" height="128" align="right" border="0" /></a> Siłą rozpędu i apetycznych wspomnień oraz nadzieją na wrażenia smakowe w kraju i okolicach będzie się karmić kontynuacja hopowego kącika łasucha. Czytać ją będzie można pod adresem <a href="http://www.kaciklasucha.com">http://www.kaciklasucha.com</a>.</p>
<p>Serdecznie zapraszam i smacznego!</p>
<p>Beata</p>
<br />Filed under: <a href='http://hoparoundtheglobe.com/category/polska/'>Polska</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3515/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3515&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/30/lasuch-reaktywacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28ab493c4649f60bc9b85d600d3ca7ef?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Beata Kotełko</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/kcikasucha_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Kącik łasucha</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Post scriptum: kącik łasucha &#8211; Liban</title>
		<link>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/11/post-scriptum-kacik-lasucha-liban/</link>
		<comments>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/11/post-scriptum-kacik-lasucha-liban/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Apr 2010 12:54:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Beata Kotełko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[kącik łasucha]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hoparoundtheglobe.wordpress.com/2010/04/11/post-scriptum-kacik-lasucha-liban/</guid>
		<description><![CDATA[  jojpoj Dla Wajlusia Za Londynem przepadam. Kiedy przyjechaliśmy, niebo było błękitne, świeciło słońce, wokół kwitły wiśnie. Pachniało wiosną. Powietrze było rześkie, chłodne i klarowne – co za olbrzymia zmiana po Bangkoku, ze smogiem i czterdziestostopniowym upałem. Kiedy zaczęliśmy omawiać do jakiej knajpki najlepiej pójść, poczułam się jak przysłowiowy osiołek między sianem a owsem. Pomyślcie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3491&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em> </em></p>
<p><em><span style="color:#ffffff;">jojpoj</span></em></p>
<p><em>Dla Wajlusia</em></p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/wiosnawlondynie.jpg"><img style="display:inline;border:0;margin:0 0 0 5px;" title="Wiosna w Londynie" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/wiosnawlondynie_thumb.jpg?w=196&#038;h=268" border="0" alt="Wiosna w Londynie" width="196" height="268" align="right" /></a> Za Londynem przepadam. Kiedy przyjechaliśmy, niebo było błękitne, świeciło słońce, wokół kwitły wiśnie. Pachniało wiosną. Powietrze było rześkie, chłodne i klarowne – co za olbrzymia zmiana po Bangkoku, ze smogiem i czterdziestostopniowym upałem. Kiedy zaczęliśmy omawiać do jakiej knajpki najlepiej pójść, poczułam się jak przysłowiowy osiołek między sianem a owsem. Pomyślcie sami: mieszkając w Londynie można by było codziennie pisać kącik łasucha – codziennie o specjalnościach innej kuchni, przyrządzanych przez rdzennych mieszkańców kraju, podawanych w oryginalnym otoczeniu i przy dźwiękach charakterystycznej dla danego kraju muzyki. I jeszcze do tego natychmiast można we własnym domu wypróbować, jak się takie danie przyrządza korzystając z produktów sprowadzonych z danego kraju.  Przy okazji porannej przebieżki uległam więc pokusie i weszłam do sklepiku z jedzeniem bliskowschodnim. Bardzo lubię eksplorację takich miejsc, bo na pierwszy rzut oka widać, jakich produktów używa się najczęściej. W Azji dominował rzecz jasna ryż &#8211; tutaj ryżu nie było, ale za to było duuuuużo ciecierzycy. Bagażu i tak mieliśmy sporo, więc niestety kupno pięciokilogramowych worków z ciecierzycą nie wchodziło w grę <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Wyszłam więc ze sporawym słoikiem <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Tahini">tahini</a> – pasty sezamowej używanej na Bliskim Wschodzie do przygotowywania hummusa – bajecznego dipa o smaku czosnkowo-limonkowym z delikatną orzechową nutą pochodzącą właśnie od ciecierzycy – moim zdaniem najbardziej szlachetnej ze wszystkich warzyw strączkowych. (Osobiście najbardziej ją lubię z bazylią, oliwą i czosnkiem – najlepsza jest wtedy, kiedy z ugotowanej delikatnie sama schodzi skórka. Mmmmmm…) Hummus w czasie naszej podróży spożywaliśmy namiętnie, szczególnie w USA, Australii i Nowej Zelandii. Z tego wszystkiego jakoś tak się rozmarzyłam, że zakupiłam także limonki i namoczyłam tony ciecierzycy znalezionej w wajlusiowej lodówce zamierzając hummus zmajstrować w ilościach gigantycznych, tak aby każdy nasycił swoje limonkowo-orzechowo-czosnkowe pragnienia.</p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/herbatkapolibasku.jpg"><img style="display:inline;margin-left:0;margin-right:0;border:0;" title="Herbatka po libańsku" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/herbatkapolibasku_thumb.jpg?w=165&#038;h=189" border="0" alt="Herbatka po libańsku" width="165" height="189" align="right" /></a>Potem jednak moje gorsze ja zaczęło przekonywać moje ja altruistyczne, że przyjemność jest przyjemnością i należy jej doświadczać, jeśli tylko to możliwe. No bo w końcu knajpek dookoła jest tyle, to grzech przecież pichcić coś w domu. Zresztą większość londyńczyków podziela nasze zdanie <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> . Padło więc ostatecznie na knajpkę libańską w pobliżu dworca Paddington. Knajpkę, trzeba było przyznać, dużo ładniejszą i o niebo bardziej przyzwoitą od tych, w których jedliśmy w Azji, więc spodziewaliśmy się (i słusznie), że jedzenie będzie co najmniej tak dobre. Restauracja nazywała się inaczej niż się miała nazywać (właściciel albo kolejny właściciel z nazwy francuskiej przemianował ją na prostsze “Cafe Lebanon”), i wyglądała inaczej niż miała wyglądać (tak zeznał Wajluś), ale niespodzianki na tym się nie kończyły.</p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/kibbehywszelakiewpostacimezze.jpg"><img style="display:inline;border:0;margin:0 0 0 5px;" title="Kibbehy wszelakie w postaci mezze" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/kibbehywszelakiewpostacimezze_thumb.jpg?w=320&#038;h=220" border="0" alt="Kibbehy wszelakie w postaci mezze" width="320" height="220" align="right" /></a> Jak eksperymentować, to eksperymentować – zmówiłam coś, co nazywało się intrygująco <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kibbeh">kibbeh</a> z dyni. Nasz pan kelner przyniósł mi maleńkie smażone w głębokim tłuszczu kotleciki nadziewane warzywami. Ani w kotlecikach, ani w nadzieniu dyni nie można było rozpoznać za nic w świecie, ale skórka mile chrupała, a pomarańczowy lekko majonezowy sos (czyżby sos 1000 wysp?) z drobno posiekaną miętą stanowił bardzo przyjemne dopełnienie zagadkowego kotlecika. Być może po prostu nie doceniamy dyni jedząc ją tylko późną jesienią i tylko w formie duszonek i zup. A tu proszę: przemycając mimochodem spore ilości witamin można ją tak skutecznie przyrządzić, że nikt nie pozna kto i zacz.</p>
<p><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Shawarma"><img style="display:inline;margin-left:0;margin-right:0;border:0;" title="Mięsko rewelacja czyli Shawarma" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/miskorewelacjaczylishawarma.jpg?w=320&#038;h=227" border="0" alt="Mięsko rewelacja czyli Shawarma" width="320" height="227" align="right" /> Shawarma</a> – mięso <span style="text-decoration:line-through;">wieprzowe</span> (autorkę zawiódł tu zdrowy rozsądek i oddała się marzeniom - jak słusznie zauważono poniżej,  shawarmę przyrządza się niemal ze wszystkiego poza wieprzowiną, której muzułmanie nie jadają) zapiekane jak kebab na wielkich pionowych rożnach i podawane z pitą i sosem czosnkowym, też okazało się zaskoczeniem, bo przyprawione było – UWAGA! UWAGA! cynamonem! Nie uwierzyłabym nigdy, ale testowałam z niedowierzaniem kawałek po kawałku i za każdym razem wychodziło to samo. Cynamon! Tego jeszcze nie było. Chyba jeszcze trochę pieprzu lub gałki muszkatołowej się tam zaplątało, bo mięso było pyszne, z lekka przyrumienione na brzegach i wcale a wcale nie przypominało szarlotki. Buraczki za to zróżowiły się na talerzu, jakby je ktoś wygotował w barszczu ukraińskim, ale smakowały jak twardawe ogórki kiszone -  zupełnie nie do odróżnienia. Ich kolor dystyngowanie odpływał w stronę angielskiego różu. Na koniec pan nam przyniósł bliżej niezidentyfikowane (bo zamiast albo w charakterze rekompensaty za pomylonego wrapa) pizzopodobne trójkąciki bez sosu pomidorowego, ale za to z ziarnami czarnego sezamu. Znów nietypowo. Chyba wybierzemy się w kolejną podróż na Bliski Wschód.</p>
<p>Najedliśmy się i nadziwiliśmy, jak wielka jest kreatywność ludzka. I, niestety, po raz kolejny wyszło, że większy ze mnie łasuch niż kucharka &#8211; Wajluś pozostał w Londynie z miseczkami namoczonej ciecierzycy.</p>
<br />Filed under: <a href='http://hoparoundtheglobe.com/category/londyn/'>Londyn</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3491/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3491&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/11/post-scriptum-kacik-lasucha-liban/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28ab493c4649f60bc9b85d600d3ca7ef?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Beata Kotełko</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/wiosnawlondynie_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Wiosna w Londynie</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/herbatkapolibasku_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Herbatka po libańsku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/kibbehywszelakiewpostacimezze_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Kibbehy wszelakie w postaci mezze</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/miskorewelacjaczylishawarma.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Mięsko rewelacja czyli Shawarma</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kącik łasucha &#8211; Tajlandia</title>
		<link>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/08/kacik-lasucha-tajlandia/</link>
		<comments>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/08/kacik-lasucha-tajlandia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 11:34:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Beata Kotełko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tajlandia]]></category>
		<category><![CDATA[kącik łasucha]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hoparoundtheglobe.wordpress.com/2010/04/08/kacik-lasucha-tajlandia/</guid>
		<description><![CDATA[Musiał nadejść ten dzień i ten pożegnalny azjatycki kącik. Napycham się na zapas dojrzałym mango, zastanawiając się, kiedy znów będę jeść równie pyszne cudo. Już wiem! W czerwcu, jak zaczną się truskawki… Tymczasem jednak z przerażeniem patrzę na zdjęcia z Polski – wszyscy w kurtkach! Brrr… A z owoców czekają na mnie w domu zeszłoroczne [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3478&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/wiconkatajska.jpg"><img style="display:inline;border-width:0;margin:0 0 0 5px;" title="Święconka tajska" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/wiconkatajska_thumb.jpg?w=320&#038;h=220" border="0" alt="Święconka tajska" width="320" height="220" align="right" /></a> Musiał nadejść ten dzień i ten pożegnalny azjatycki kącik. Napycham się na zapas dojrzałym mango, zastanawiając się, kiedy znów będę jeść równie pyszne cudo. Już wiem! W czerwcu, jak zaczną się truskawki… Tymczasem jednak z przerażeniem patrzę na zdjęcia z Polski – wszyscy w kurtkach! Brrr… A z owoców czekają na mnie w domu zeszłoroczne jabłka… No może się pocieszę nieco ziemniaczkami z cebulką i z jogurtem, albo cykorią z roquefortem i orzechami włoskimi. Ale póki co, dałam głębokiego nura w pyszności kuchni tajskiej zapisując się na cooking (and lots of eating) class, czyli szkołę gotowania po tajsku. Dodatkiem ekstra były eleganckie koszyki, z którymi wyruszyliśmy na miejscowy targ.  Co stoisko w koszyczku lądowały kolejne smakołyki: a to mango, a to zioła, a to grzybki. Ot, taka tajska święconka.</p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/kolorowo.jpg"><img style="display:inline;border-width:0;margin:0 0 0 5px;" title="Kolorowo" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/kolorowo_thumb.jpg?w=320&#038;h=220" border="0" alt="Kolorowo" width="320" height="220" align="right" /></a> Najpierw poczułam się lekko oszołomiona, kiedy nasz instruktor zaczął wymieniać i pokazywać nam, w czasie naszej wizyty na targu, PODSTAWOWE składniki kuchni tajskiej. Wymienił trzy rodzaje imbiru (potem okazało się, że jest jeszcze jeden), liście i skórki <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kaffir_lime">lemonki kaffir</a> (sok jest gorzki, więc wnętrze się wyrzuca), mleko kokosowe, trawkę cytrynową, różne gatunki chilli, trzy gatunki bazylii, dwa gatunki kolendry i świeżą kurkumę. Przy okazji zaprezentował nam także 5 różnych gatunków bakłażana pomijając wzgardliwym milczeniem wietnamski – podłużny i pozbawiony goryczy, ale za to pokazując nam bakłażany wielkości pomidorów, bakłażanki wielkości ziarenek grochu zwisające w gronach jak winogrona i jeszcze parę innych. Doprawdy istnym cudem ewolucji jest ta roślina.</p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/mojeulubionetomkhagal.jpg"><img style="display:inline;border-width:0;margin:0 0 0 5px;" title="Moje ulubione Tom Kha Gal" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/mojeulubionetomkhagal_thumb.jpg?w=320&#038;h=220" border="0" alt="Moje ulubione Tom Kha Gal" width="320" height="220" align="right" /></a>Dla mnie w kuchni tajskiej najważniejsze są: imbir i mleko kokosowe. Imbir zresztą mogę pochłaniać w każdej ilości, więc nadzieja, że niedługo sobie zrobię pierniczki troszeczkę trzyma mnie przy życiu. Mleko kokosowe używane w kuchni uzyskuje się z białego miąższu dojrzałego kokosa. Jak się okazuje, świeże mleko kokosowe mogę, jak się uprę, zrobić w domu. To też miłe. Tom kha gal czyli zupa z kurczaka na mleku kokosowym z galangalem jest dla mnie kwintesencją urody kuchni tajskiej. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Galangal">Galangal</a> to tajski imbir, który dodaje zupie ostrości. Na jedną miseczkę zupy wkroiłam jedną małą papryczkę chilli. Tajowie podobno jedzą dziesięć. W ogóle nazwać tom kha gal zupą to niezwykle krzywdzące – jest tak kokosowa, że mogła by zupełnie spokojnie robić za deser. Ciepła, aksamitna i pachnąca lekko drażni imbirem podniebienie, a lemonki kaffir dają wrażenie, że właśnie dokonuje się akt tworzenia jakiś nowych perfum z cytrusową nutą. Uczta dla oczu, orgia dla nosa, a smak niebiański.</p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/padthai.jpg"><img style="display:inline;margin-left:0;margin-right:0;border:0;" title="Pad thai" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/padthai_thumb.jpg?w=320&#038;h=220" border="0" alt="Pad thai" width="320" height="220" align="right" /></a> Na Khao San Road, w dzielnicy backpackerskiej, można popróbować za to kuchni tajskiej popularnej. Każdy z nas miał coś ulubionego – a to sajgonki, a to pad thai, a to mango na klejącym ryżu. <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Pad_Thai">Pad thai</a> jest daniem chyba najprostszym i najbardziej malowniczym. Spośród czterech kolorów makaronu (od żółtego aż do jasnobrązowego) wybiera się jeden i zasmaża się go następnie z cukrem, sosem rybnym, warzywami i sporą ilością kiełków fasoli mung w gigantycznym woku. Potem następuje misterium posypywania  i doprawiania, czym dusza zapragnie: suszonymi krewetkami, kruszonymi orzechami ziemnymi, kolendrą (jeśli akurat ją mają) i lemonką. Całość – pyszna, szczególnie z chrupiącymi orzeszkami i kiełkami usmażonymi szybko al dente. Im więcej orzeszków, tym lepiej. Pad thai smaży się wszędzie na ulicznych straganach na kółeczkach – jak akurat nie ma amatorów na tę potrawę, to przewozi się szybciutko i sprawnie cały majdan parę metrów dalej. Niech żyje prostota!</p>
<p>Na deser można jeszcze zjeść mango z klejącym ryżem. Jest to specjalny gatunek ryżu, który się zlepia, ale nie tworzy mazi albo nieapetycznej ciapy. Każde ziarenko jest osobno, a jednocześnie przytula się czule do sąsiadów. Na ryż kładziemy dojrzałe, żółte mango pokrojone w plastry. Trzeba tu jeszcze przypomnieć, że mango w tropikach niczym nie przypomina mango w naszych sklepach. To tropikalne jest miękkie, ale jędrne, intensywnie żółte i niewiarygodnie soczyste. Jak do tego jeszcze dodamy słodkie mleko kokosowe to nam wyjdzie deser prosty, ale wart grzechu. A może z tym jabłkiem w raju to jakaś konfabulacja… Może to mango było…</p>
<br />Filed under: <a href='http://hoparoundtheglobe.com/category/tajlandia/'>Tajlandia</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3478/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3478&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/08/kacik-lasucha-tajlandia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28ab493c4649f60bc9b85d600d3ca7ef?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Beata Kotełko</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/wiconkatajska_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Święconka tajska</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/kolorowo_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Kolorowo</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/mojeulubionetomkhagal_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Moje ulubione Tom Kha Gal</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/padthai_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Pad thai</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jedzie (bambusowy) pociąg z daleka</title>
		<link>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/06/jedzie-bambusowy-pociag-z-daleka/</link>
		<comments>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/06/jedzie-bambusowy-pociag-z-daleka/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Apr 2010 14:10:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Błażej Kotełko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kambodża]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hoparoundtheglobe.wordpress.com/2010/04/06/jedzie-bambusowy-pociag-z-daleka/</guid>
		<description><![CDATA[Jedzie pociąg owszem, ale jakiś taki niekompletny jakby. Bambusowy? Rozlatuje się, czy co? Zabawkowy? O co chodzi, zapytacie? Autor chyba sfiksował lub wypił za dużo piwa (kufelek beczkowego w Kambodży to 50 centów, więc troska zrozumiała)&#8230;? Chodzi jednak nie o białe myszki, lecz o naprawdę bambusowy pociąg z Battambang na zachodzie Kambodży. Pociąg używany do [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3391&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/torywnieznaneananichkrowy.jpg"><img style="display:inline;border:0;margin:0 0 0 5px;" title="Tory w nieznane a na nich krowy" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/torywnieznaneananichkrowy_thumb.jpg?w=320&#038;h=220" border="0" alt="Tory w nieznane a na nich krowy" width="320" height="220" align="right" /></a> Jedzie pociąg owszem, ale jakiś taki niekompletny jakby. Bambusowy? Rozlatuje się, czy co? Zabawkowy? O co chodzi, zapytacie? Autor chyba sfiksował lub wypił za dużo piwa (kufelek beczkowego w Kambodży to 50 centów, więc troska zrozumiała)&#8230;? Chodzi jednak nie o białe myszki, lecz o naprawdę bambusowy pociąg z Battambang na zachodzie Kambodży. Pociąg używany do przewozu lokalnej ludności, towarów w workach, pudłach, koszach i luzem oraz motorków i rowerków wszelakich. No bo skoro już ktoś (chyba Francuzi) zbudował tory kolei, to po co czekać na prawdziwy pociąg, skoro można sposobem przewieźć swoich znajomych i ich pakunki? <em>Bamboo train </em>to teraz bardziej atrakcja dla turystów, choć z nami i lokalni mieszkańcy jechali, ale nikt tam się nie martwi i jazda! Turystów wozi się do wioseczki położonej jakieś 10 km od Battambang wzdłuż torów – lokalni jednak mogą jechać dalej, bo tory prowadzą aż do Phnom Penh. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/sprzgo.jpg"><img style="display:inline;border:0;margin:0 0 0 5px;" title="Sprzęgło" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/sprzgo_thumb.jpg?w=220&#038;h=321" border="0" alt="Sprzęgło" width="220" height="321" align="right" /></a> No ale do rzeczy. Na czym to polega? Otóż koncepcja jest prosta: bierze się dwie osie od małych wagoników kolejowych (wyposażone w łożyska) oraz bambusową ramę – platformę, którą kładzie się na tych osiach (łożyska lądują w specjalnie wyprofilowanych drewnianych mocowaniach). Następnie umiejscawia się na platformie silnik od kosiarki, zakłada pasek klinowy łączący napęd z tylną osią, odpala się tenże silnik i dociska zmniejszając luz paska za pomocą drąga drewnianego zwanego po naszemu wajchą &#8211; uzyskując tym sposobem najprostsze pod słońcem sprzęgło. Prostota tej konstrukcji jest zachwycająca! W tym momencie pociąg rusza i zaczyna się zabawa. Po drodze bowiem mamy kilkudziesięciokilometrowy tor prosty jak strzała &#8211; ale nierówny, jak <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/06/19/wiorsty-pustych-drog/#comments">nieszczęsna Karmelkowa</a> przed remontem. Pasażerowie siedzą sobie po turecku na bambusowej macie, krajobraz śmiga obok, gałęzie krzaków chlaszczą w tyłek (jechaliśmy z prędkością jakieś 15-20 km/h, więc niby nie szybko, ale przy pozycji niemal na ziemi wrażenia są niezłe), a maszynista dociska całość do toru siedząc na tylnej ramie.</p>
<p>Bernaś oczywiście umiejscowił się z przodu trzymając się barierki jak na rollercoasterze i nie mógł oczu oderwać od torów. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/mniejszypocigpreczztoru.jpg"><img style="display:inline;border:0;margin:0 0 0 5px;" title="Mniejszy pociąg precz z toru" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/mniejszypocigpreczztoru_thumb.jpg?w=320&#038;h=220" border="0" alt="Mniejszy pociąg precz z toru" width="320" height="220" align="right" /></a> Dochodzimy teraz do najważniejszej rzeczy. Tor jest jeden, a budowniczy nie przewidział mijanek, więc co się dzieje, gdy spotykają się dwa bambusowe “pociągi” jadące z naprzeciwka? Albo, gdy z naprzeciwka jedzie prawdziwy, “dorosły” pociąg? Cóż! Następuje operacja <strong>mijania pociągów</strong>, która w instrukcji maszynisty pociągu bambusowego wygląda tak:</p>
<ol>
<li>Zatrzymać się, czyli poluzować wajchę sprzęgłową i poczekać chwilkę (bo hamulców i tak nie ma)</li>
<li>Ocenić kto ma pierwszeństwo (pierwszeństwo przejazdu ma bambusowy pociąg z większą liczbą pasażerów na pokładzie, przy czym przewożony motorek zawsze przeważa, a duży pociąg ma, jak się łatwo domyślić, zawsze rację)</li>
<li>Kazać wszystkim szybko zejść na ziemię</li>
<li>Zdemontować wajchę-sprzęgło oraz silnik</li>
<li>Wraz z pomocnikiem lub z jednym z pasażerów zdjąć z torów bambusową platformę</li>
<li>Szybciutko zdjąć z torów obie osie</li>
<li>Pomachać przejeżdżającemu pociągowi</li>
<li>Zmontować swój pociąg z powrotem na torach</li>
</ol>
<p><a href="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/maszynistwtrzech.jpg"><img style="display:inline;border:0;margin:0 0 0 5px;" title="Maszynistów trzech" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/maszynistwtrzech_thumb.jpg?w=320&#038;h=220" border="0" alt="Maszynistów trzech" width="320" height="220" align="right" /></a> Cóż. Bezpieczeństwo oczywiście pozostawia wiele do życzenia, i to nie w kwestii mijanek, bo te nie były aż tak stresujące (mieliśmy o drodze dwie i to my byliśmy w przewadze!), ale w kwestii samego pociągu truk-truk-ującego po nierównych torach z kilkucentymetrowymi przerwami między szynami. Gdyby bowiem przy prędkości 15 km/h platforma spadła z osi i całość fiknęłaby na tory lub w krzaki, to oczywiście poharatalibyśmy się zdrowo. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Tu przyszła mi na myśl kolejka z parkingu w <a href="http://hoparoundtheglobe.com/2009/08/17/gwiezdne-symulatory-i-zepsuta-winda/">Disneyland w Orlando</a>, wyglądająca jak poruszające się po ulicach ciuchcie znane z letniskowych miejscowości w Polsce (po Polanicy taka jeździ). Tam wszyscy musieli grzecznie wsiąść, zapiąć łańcuszki przy drzwiach, a z głośników poleciała umoralniająca gadka, że ręce przy sobie <em>at all times</em> &#8230; i nogi też, a <em>safety</em> jest najważniejsze. Dopiero gdy nikt sie już nie ruszał i nie wychylał, pomocnik dał znak do jazdy, a pojazd ruszył po asfalcie z prędkością kilku km/h i przejechał z parkingu pod wejście – jakieś 500 m. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Galeria <span style="text-decoration:line-through;">w przygotowaniu</span> już <a href="http://hoparoundtheglobe.com/galerie/azja/kambodza-battambang/">gotowa tutaj…</a></p>
<br />Filed under: <a href='http://hoparoundtheglobe.com/category/kambodza/'>Kambodża</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3391/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3391&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/06/jedzie-bambusowy-pociag-z-daleka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/63ac297e31a5a66943b2e3adef4bbe4f?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">blazejkotelko</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/torywnieznaneananichkrowy_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Tory w nieznane a na nich krowy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/sprzgo_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Sprzęgło</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/mniejszypocigpreczztoru_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Mniejszy pociąg precz z toru</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/maszynistwtrzech_thumb.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Maszynistów trzech</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Hop! … spotkanie we Wrocławiu</title>
		<link>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/05/hop-spotkanie-we-wroclawiu/</link>
		<comments>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/05/hop-spotkanie-we-wroclawiu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Apr 2010 02:00:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Błażej Kotełko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hoparoundtheglobe.wordpress.com/?p=3373</guid>
		<description><![CDATA[Kochani nasi HOP-czytelnicy! Nasze spotkanie powyjazdowe (przełożone ze względu na żałobę) odbędzie się w czwartek 29 kwietnia 2010 o godzinie 19-tej. Mamy też już zarezerwowaną salę w restauracji AGAWA w Parku Południowym we Wrocławiu (ul. Waligórskiego 1). Nasz ludek wskazuje dokładnie to miejsce. Będą zdjęcia, opowieści, pytania, podsumowania.&#160;Planujemy spotkanie w okolicach 2 godzin. Bierzemy ze [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3373&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani nasi HOP-czytelnicy!</p>
<p><strong><a href="http://www.agawa.wroclaw.pl/?id=lokalizacja" target="_blank"><img title="Restauracja AGAWA, Park Południowy, ul. Waligórskiego 1, Wrocław" style="border-right:0;border-top:0;display:inline;border-left:0;border-bottom:0;margin:0 0 0 5px;" height="170" alt="Restauracja AGAWA, Park Południowy, ul. Waligórskiego 1, Wrocław" src="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/agawa.jpg?w=220&#038;h=170" width="220" align="right" border="0" /></a>Nasze spotkanie powyjazdowe </strong>(przełożone ze względu na żałobę) odbędzie się <strong>w czwartek 29 kwietnia 2010 o godzinie 19-tej.</strong> Mamy też już zarezerwowaną salę w restauracji <a href="http://www.agawa.wroclaw.pl/" target="_blank"><strong>AGAWA</strong></a><strong> w Parku Południowym </strong>we Wrocławiu (ul. Waligórskiego 1). Nasz ludek <a href="http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&amp;hl=pl&amp;t=h&amp;msa=0&amp;msid=114925011932298805191.000461a36f3e965d62e0d&amp;ll=51.075037,17.009679&amp;spn=0.001126,0.003439&amp;z=18" target="_blank">wskazuje dokładnie to miejsce</a>.</p>
<p>Będą zdjęcia, opowieści, pytania, podsumowania.<strong>&#160;</strong>Planujemy spotkanie w okolicach 2 godzin. Bierzemy ze sobą nasze dzieciaki, więc weźcie też i swoje – tym bardziej, że parkowa lokalizacja temu sprzyja.</p>
<p>Zapraszamy!</p>
<br />Filed under: <a href='http://hoparoundtheglobe.com/category/polska/'>Polska</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hoparoundtheglobe.wordpress.com/3373/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hoparoundtheglobe.com&#038;blog=6781272&#038;post=3373&#038;subd=hoparoundtheglobe&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hoparoundtheglobe.com/2010/04/05/hop-spotkanie-we-wroclawiu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/63ac297e31a5a66943b2e3adef4bbe4f?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">blazejkotelko</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hoparoundtheglobe.files.wordpress.com/2010/04/agawa.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Restauracja AGAWA, Park Południowy, ul. Waligórskiego 1, Wrocław</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
